Kto Dogoni Psa? lyrics

by Mleko





Bardzo lubię pana policjanta
Wysoki chłopak, mundurek, przy pasku pałka,
Bardzo lubię pana policjanta
Lubię też tego co w moro chodzi ubrany
Przeźroczysta tarczą od ludzi jest ochraniany
Bardzo lubię pana policjanta
On ma notes
Rozmowy z nim to bardzo fajna sprawa
Zawsze cię wysłucha jak małe dziecko
Przez ulice cię przeprowadzi
Jak znaku nie zauważysz to na bloczku ci go pokaże
Dobry chłopina cały dzień dla kraju tyra
Dla kraju, dla porządku społecznego
On tyra dla mnie i dla ciebie kolego
Rodzinkę z naszych podatków żywi
Bardzo go lubię
On dla mnie chce dobrze
Kocham pana policjanta
On wie o tym dobrze


Łapy, łapy, cztery łapy
A na łapach pies kudłaty
Kto dogoni psa? Kto dogoni psa?
Może ty, może ty
Może jednak ja

Dla kraju i swojej pensji zapomina, ze jest człowiekiem
A dla mnie to już nie człowiek tylko maszyna
On nawet po pracy żonie znaki drogowe tłumaczy
Dzieciaki grzecznie dyrygują w piaskownicy polegam

Tacy jak tatuś chcą być
Nie lubią mamy
Ojciec ma pistolet, radio bezprzewodowe i czapkę
A pod czapką bardzo mądrą głowę
Najbardziej lubię starego policjanta
On jest już dobrze oblookany
Niekiedy można walnąć flachę z kolegami
Młodego trzeba ostro pogłaskać pałami
Bo za duży kozak
Z młodymi lubi się zabawić
Potem na dołek na 48 przetrzymać
Niech wie kto ma władze
Na drugi raz tak nie zrobi żaden

Łapy, łapy, cztery łapy
A na łapach pies kudłaty
Kto dogoni psa? Kto dogoni psa?
Może ty, może ty
Może jednak ja



Bardzo lubię pana milicjanta
O przepraszam ! ....a z resztą to tylko nazwa
Bardzo lubię gdy zamiast pomagać szkodzi
Kiedy zamiast wysłuchać pała przyłoży
Czasem się zastanawiam
Dlaczego pies na pana policjanta się mawia
Czasem się zastanawiam
Dlaczego samochód suką nazywany jego
To bardzo proste
Chyba nie musze tego tłumaczyć kolego
Bardzo lubię pieska co żre z mojej michy
Ale dlaczego gryzie łapę
Pana swojego chlebodawcy?
Dlaczego?
To prosta sprawa
On już nie wie komu ma służyć
Kiedy jest w pracy
A kiedy przestaje michę obrabiać
System mózg przeżarł doszczętnie
Jak kończą pieski?
Czy idą do raju?
Tylko jeszcze jedna sprawa...
Wielu jest burków
Ale każdy burek to ta sama psina
Trudno to rozstrzygać,
Trudno spór rozwikłać
Chyba trzeba zmienić się w wilka..


Łapy, łapy, cztery łapy
A na łapach pies kudłaty
Kto dogoni psa? Kto dogoni psa?
Może ty, może ty Może jednak ja